ISTNIEJE POWAŻNA OBAWA, ŻE KSIĄŻKA WKRÓTCE "ZNIKNIE" Z INTERNETU.
ZACHĘCAM NIEZWŁOCZNIE ŚCIĄGNĄĆ JĄ, ROZREKLAMOWAĆ NA SWOICH BLOGACH I POWIADOMIĆ ZNAJOMYCH.
Już są:
c.d.n.? 
   Przy pomocy opcji "znajdź" zaledwie przejrzałem miejsca poświęcone filmikowi Koli.
Przytaczam cytat:
 "…wnet musiał się pojawić jakiś nowy „dokument”, porządny, tj. taki który „rozwieje wątpliwości”, tzn. ugruntuje wersję z Siewiernym jako „miejscem katastrofy”.
   Był nim oczywiście filmik Koli, czyli 1.24, który nie tylko rozpętał burzę w Sieci, ale okazał się znakomitym posunięciem propagandowym, ponieważ jakby „zamknął dyskusję” i „ostatecznie dowiódł”, że właśnie na wojskowym smoleńskim lotnisku to wszystko, o czym opowiadają media i co w dość skąpy sposób ilustrują różne materiały wideo, musiało się stać. 1.24 tak jak i inne „dokumenty” wykorzystywał niedopowiedzenia, niejasności etc., a poza tym zawierał elementy sceniczne, które wyjątkowo skutecznie „uruchamiały wyobraźnię” (okrzyki, odgłosy wystrzałów, ryk ruskiej syreny, śmiechy oraz ruchy poszczególnych oddalonych postaci)".
 
   Jestem w stanie zrozumieć FYM'a, że pomimo zastosowania najlepszych słuchawek (patrz wywiad) nic nie był w stanie usłyszeć, ale, niestety, z takim zdeprecjonowaniem znaczenia filmu 1.24 – zgodzić się nie mogę. A szczególnie od momentu, gdy zapoznałem się z jego zawartością w wersji elektronicznie oczyszczonej z większości zakłóceń, którą wstępnie rozszyfrowaną zamieściłem poniżej w Post Scriptum (w II połowie notki pod PS.).
   Tu już z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić własnymi uszami, że wspomniane powyżej "śmiechy" to wcale nie śmiechy, tylko echo z kilku megafonów stacji kolejowej, przez które gromko wygłoszono zdanie "Idźcie na Mazowsza chłopcy". O demonicznej syrenie, że jest to syrena kolejowa, Intheclouds - miłośniczka "ciuchci" - pisała na swoim blogu już półtora roku temu.
   Zaś "zniknięcie" z Internetu wszystkich stron z objaśnieniami znaczenia i używania wyśpiewanej na filmie 1.24 frazy: "W Jędrychowie się zapatruj" (są tylko dotyczące 1.24), też dodatkowo o czymś istotnym świadczy.
 
Czytaj również: "DANTEJSKIE SCENY NA FILMIE 1.24"
 
   O wielkim znaczeniu dowodowym filmu 1.24 mówił w naszej Polskiej Telewizji TRWAM Przewodniczący 156-cio osobowego Sejmowego Zespołu ds. Zbadania Okoliczności Katastrofy Smoleńskiej – Antoni Macierewicz.
   Pomimo zapewnień zależnej ABW o niestwierdzeniu ingerencji (w co ja osobiście nie wierzę) - wcale nie jest powiedziane, że do scenerii celowo sfilmowanej na Siewiernym - nie została dograna ścieżka dźwiękowa z egzekucji co najmniej czworga osób posługujących się językiem polskim, a to właśnie w celu wprowadzenia wszystkich w błąd, że egzekucja ta została wykonana pod Smoleńskiem, nie zaś w innym - ciągle nam nieznanym - miejscu.
   I wcale też nie jest wykluczone, że film 1.24 wrzucono do Internetu z perspektywicznym zamiarem skompromitowania w ostatecznych i końcowych rozrachunkach rzeczywistych współorganizatorów tej konkretnej egzekucji, trzymanych aktualnie w szachu przez organizatorów całości zamachu.
 
SEJMOWY ZESPÓŁ ds. ZBADANIA OKOLICZNOŚCI KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ: